Skip to main content
O zapachach naturalnych

Dzień Książki

Dzisiaj obchodzimy Dzień Książek, to jedno z moich najulubieńszych świąt.


Książki kocham, wszelakie, nie wyobrażam sobie bez nich mojego jestestwa.


Uwielbiam antykwariaty, ich zapach i styl, to takie ostoje starodawności w czasach naszprycowanych technologiami. Antykwariusze to często nietuzinkowe osobowości, nie mniej ciekawi niż książki, które oferują.


Książki są moimi uszczęśliwiaczami i nauczycielami, uwrażliwiają mnie, ale i też odstręczają czy szokują. Pierwsze co robię, kiedy wpada mi do rąk książka jeszcze nie poznana to ją wącham, ZAWSZE. Lubię zapach nowych książek, uwielbiam starych książek.


Bywa, że książki, które zamawiam pachną papierosami, kawą a nawet perfumami.


Zanim usiadłam do napisania tego postu zawąchiwałam się przez dłuższy czas w moich starych książkach, co wyczułam? Przede wszystkim słodkość, taką maślaną, która wdychana przez dłuższy moment ujawnia mi gorzkawe nuty, może nawet ciut migdałowe, suchości jest sporo, kurzu, nie wiem... kurz taki stary, jak się wchodzi na strychy, przyjemny, mignął mi kościół i kadzidło, delikatna nuta być może by się sprawdziła i dym, subtelny, skóra, akordy skóry bym widziała w moim zapachu książek, być może wetiwer, paczula, drzewo sandałowe, tonka, wanilia, masło, żywice, ten zapach widzę jako ciężki, ciemny, dymny i stary, tajemniczy, obowiązkowo cedr, jest jeszcze coś, jakaś nuta mi się kręci w głowie, nie umiem jej jeszcze określić, skojarzyć, poczekam, pojawi się.


Zapach biblioteczny, od razu przypominała mi się pani bibliotekarka z dzieciństwa w długim swetrze i kapciach na nogach, jesienny wieczór, za oknem kopalnia, ja z tatą szukający książek o astronomii. Dzień książki to dla mnie lawina wspomnień, bo w każdym momencie życia mi towarzyszą.

W 2009 roku przeprowadzono badanie, czym pachną stare książki, naukowcy wykazali, że na ich zapach składa się setki związków organicznych, które uwalnia papier do powietrza, które wąchamy. Główny naukowiec Matija Strlic, który stał za tym badaniem określił zapach starej książki jako „Połączenie trawiastych nut z posmakiem kwasów i nutą wanilii na tle stęchlizny, ten niepowtarzalny zapach jest w równym stopniu częścią książki, jak jej zawartością.”


Jako ciekawostkę podrzucam Wam linka do spray-u dla czytelników ebooków, można takowy zakupić i cieszyć się zapachem tradycyjnej książki 😉 https://smellofbooks.com/


Na koniec podzielę się z Wami zapachem książki którą aktualnie czytam. Pachnie mi drewnem, bardzo delikatnie, wiórami, drukiem, świeżą farbą, wyczuwam kwaśność, bardzo, bardzo delikatnie wybrzmiewa słodycz, po cichutku, nieśmiało.


A Twoja obecnie czytana książka jak pachnie? 🙂

opracowała Monika Opieka-Nowak