Skip to main content
Zapach w obrazach

Co widzisz?

Na wystawę opowiadającą o polach irygacyjnych we Wrocławiu w moich zapachach często gości motyw bagna, bagna wyobrażonego oraz dosłownego.

Mokradła na tym terenie skradły moje serce, jest ich wiele, każde różni się od siebie, również zapachem, łączy je jedno, są naturalnymi stacjami recyklingowymi, wchłaniają organiczną ściółkę w postaci martwych roślin i zwierząt po czym przetwarzają ją w użyteczne składniki, zachodzi w nich niekończący się proces śmierci i życia.


Jeżeli chcesz poczuć jak oddychają mokradła, bądź przy nich tuż przed świtem, jest jeden moment, kiedy uwalniają swoje oblicze i zioną wszystkim co mają w środku, świat obok nich jakby na moment przysypia, by wybudzając się mieszać zapachy z oddechem bagien, które już dużo ciszej grają.


Zrobiłam dwa zapachy na wodzie i błocie z bagien, same w sobie pachną rozkładem i kałem, to mocne nawiązanie do byłej oczyszczalni ścieków.

W bagiennej wiośnie ważnym materiałem jest dla mnie ambra, to nawiązanie do zwierzęcego aspektu, w słoju miałam wodę, w której kąpały się bobry, dawniej ich wydzieliny były wykorzystywane w perfumiarstwie, obecnie jest to zakazane, motywem tym również nawiązuję do czapli i dzikich kaczek.


W wieczorze bagiennym zagrałam lotosem, na mokradłach rosną lilie wodne, zachwycające lotosy rozkwitają często na bagnach w warunkach jak by się mogło wydawać dla nich nieprzychylnych, dodałam tutaj również konkretu z kwiatów lilaków zebranych wiosną na polach.


Dodając jeden z moich materiałów do zapachu utworzyło mi się drzewo... a Ty co widzisz?

Monika