Skip to main content
O zapachach naturalnych

Perfumy na lato

Może to zabrzmi dziwnie, ale śląskie hałdy pachną porami roku, mam z synem niedaleko domu piękną hałdę, na którą często się wspinamy i podziwiamy widoki, które są spektakularne, z jednej strony mamy widok na kopalnię z góry, z drugiej na połacie lasu a na samej hałdzie rozwija się szczodrze życie roślinne oraz zwierzęce. Hałda już jest rozgrzana, pachnie latem, drzewa jeszcze są ukwiecone, słodki zapach miesza się z suchą ziemią. Zrobię pachnący cykl owiany historią śląskich Alp, bo tak nazywa się pokopalniane hałdy na Śląsku. Zapach hałd na pewno trafi do mojej pachnącej opowieści o Śląsku.


Kiedy temperatura powietrza robi się coraz wyższa dobrze zwrócić uwagę na perfumy, które nosimy w naszej części świata. Zapach dostraja się do temperatury, tak jak nie nosimy w upalne dni ciepłych płaszczy tak w naszym rejonie nie bardzo wypada nosić ciężkie zapachy. Wysoka temperatura intensyfikuje zapach noszonych perfum natomiast chłód spowalnia odparowywanie pachnących cząsteczek.


Na letnie dni dobrze sprawdzają się lekkie cytrusowe zapachy, zielne, rześkie i świeże. Natomiast na letnie, wieczorne wyjścia warto wybrać wyraziste kwiaty.


Perfumy z tonami bursztynów i drzew polecane są na chłodniejsze dni.


Ja się tutaj wyłamuję od wielu lat, uwielbiam zapachy bursztynowe, kiedy jest gorąco bo one inaczej pachną niż w chłodniejsze dni, lecz nie noszę ich tak często jakbym chciała, jako, że są bardzo wyraziste a żyjemy w Europie ubieram je z rozwagą w ciągu dnia bo nie zawsze w dobrym tonie jest od rana rozsiewać tak charakterystyczne nuty wokoło.


Inaczej się to ma w Azji gdzie klimat przez większość roku jest gorący, od tysięcy lat mieszkańcy ciepłych krajów ubierają się w ciężkie, bardzo esencjonalne zapachy w ciągu dnia. Nos Europejczyka musi przywyknąć będąc na wakacjach, bo na naszych ulicach raczej nie wyczujemy latem ciężkich zapachów, ostrych, słodkich i gorących, my je stosujemy wieczorami lub na wielkie wyjścia.


Wysoka temperatura wywyższa nuty bazy, które są najczęściej bardzo wyraziste i zagłusza nuty góry.

Profesor Fontanini z wydziału Neurobiologii Uniwersytetu w Nowym Jorku zauważył w jednym ze swoich badań iż ludzie, którzy mieszkają w rejonach gdzie przez większość roku klimat jest chłodny nie wyczuwają praktycznie ciężkich nut bazy w perfumach, analogicznie ma się to z mieszkańcami w klimacie gorącym, którzy nie wyczuwają nut góry. Warto tutaj zwrócić uwagę, że badanie dotyczyło zapachu na skórze nie we flakoniku.


Tak jak wspomniałam wyżej, uwielbiam bursztyny latem, o badaniach wiem niedawno, to potwierdziło moje spostrzeżenia, inaczej nosi się te same perfumy bursztynowe latem inaczej zimą, podobnie jest z rozgrzewającymi zapachami oraz cytrusowymi. 


Zachęcam Was do obserwacji tych samych noszonych zapachów na przestrzeni pór roku, żyjemy w takim klimacie, że możemy je poznawać w upalne oraz mroźne dni, to bardzo ciekawe doświadczenia :)


Podobnie rzecz się ma w przyrodzie, podobnie i na hałdach, latem potrafią pachnieć ciężko, kwiatowo, czasami jest to wymieszane z industrialnymi odorami, zima jest rześka i praktycznie nigdy nie wyczułam olejów i smarów, które na niektórych hałdach w gorące dni mocno wybrzmiewają łącząc się z zapachem roślin.

Monika


Autorem obrazu “Hałda” jest R. Malczewski 1934 rok, autorem drugiego obrazu jest Jose Gallegos 1893