Skip to main content
O zapachach naturalnych

Jak odczuwają zapachy rdzenne społeczności

Obchodzimy dzisiaj bardzo ciekawe święto, które zachęciło mnie do napisania teksu “Międzynarodowy Dzień Ludności Tubylczej na Świecie”.

Rdzenna ludność a zapachy, temat jest dla mnie szalenie interesujący.


Nasz język opisywania zapachów jest bardzo ubogi, mamy trudności w opisywaniu aromatów, najczęściej określamy coś jako przyjemne lub nie, nawiązujemy do języka kulinarnego, rzadziej do muzycznego, sporadycznie do kolorów. Jednymi z pierwszych zajęć traktujących o perfumiarstwie jest zapoznanie się z językiem zapachowym, uczenie się mówienia o zapachach oraz pisaniu o nich, mimo zapoznawania się ze słownikiem zapachowym uważam, że język pozostaje nadal bardzo skromny i jakby martwy, przez tyle wieków w większości społeczności, szczególnie w Europie słownictwo zapachowe nie ewoluowało co jest zaskakujące zważając na przepych i finezję w dawnych wiekach. Francja, Włochy, Portugalia nie sięgając w bardzo, bardzo zamierzchłe czasy były to miejsca gdzie kultura perfumeryjna kwitnęła z ogromnym rozmachem, niestety nie w słownictwie.


Są wyjątki, których możemy szukać u rdzennych mieszkańców gdzie język zapachów jest szeroko rozbudowany i używany w codzienności. Rdzenne społeczności są do dzisiaj bardzo zżyte z naturą oraz roślinami, które są obecne w codziennym życiu, w dżungli wiele roślin jest do siebie łudząco podobnych, pomyłka może doprowadzić do śmierci, tubylcy od dzieciństwa uczą się rozpoznawania różnych gatunków roślin nie tylko po wyglądzie, ale przede wszystkim po zapachu.


W Malezji społeczności posługujący się językiem Jahai mają bardzo wiele słów opisujących otaczające ich zapachy, dla których nie ma odpowiedników w naszym języku, dla nas są abstrakcyjne. Nie tylko w Malezji jest rozbudowany język zapachów, jest więcej społeczeństw na ziemi gdzie posługuje się bardzo dokładnym językiem opisującym dokładnie zapachy z codzienności co działa doskonale na wyobraźnię ludzi. Wiele słów opisuje zapach kobiet, mężczyzn oraz dzieci w różnym wieku, jest to jakby osobny język, mają go między innymi Indianie Suya, jest również język pachnącej miłości oraz choroby i śmierci.

Żeby to zobrazować przedstawię to tak, są pewne grupy zapachowe, w których mieści się mnóstwo innych słów opisujących zapachy z danego przedziału, na przykład grupa “jerimaga raka” w której mieści się słownictwo zapachów opisujących siły życiowe, które są związane z płynami organicznymi takimi jak mleko, nasienie, krew itp. Często węchowy podział słów stanowi podstawę, na której opierają się praktyki wierzeń i kultury danej społeczności oraz porządku społecznego, mocno akcentuję, że zmysł węchu dla wielu rdzennych społeczności jest bardzo istotny i doceniany, inaczej niż w naszej kulturze.


Bardzo ważny jest również zapachowy język ziołolecznictwa między innymi u Bororo afrykańskiego plemienia gdzie są również grupy a w tych grupach zapachy odpowiadające tylko i wyłącznie danej roślinie, są kategorie zapachów kwiatowych, mlecznych czy rybnych a nawet sąsiednich plemion. Kategoria mleczna i rybna się łączy, dlaczego? zapachy mleczne i rybne szybko się psują w gorącym klimacie łączy je grupa “serer” oznaczająca zapachy mogące być niebezpieczne dla zdrowia ludzi, są również odpowiednie nazwy dla zapachów roślin, których dym odpędzi jadowite węże i złe duchy.


Rdzenne społeczności rozumieją świat poprzez jego zapachy, w rejonach gdzie żyją tygrysy ludzie przestrzegają norm zapachowych mięsa, dbają by w domu mieć mięso, którego zapach nie przyciągnie tygrysów. Wspomniałam powyżej iż tubylcy znają zapachy swoich sąsiadów i mają na nie odpowiednie słowa, jest to ważne, po pierwsze rozpoznają się zapachowo pomiędzy różnymi plemionami, każde ma swój zapach, uważają również, że im mocniejszy i ostrzejszy zapach sąsiadów tym członkowie danej grupy potencjalnie mogą być niebezpieczni dla ich plemienia.

opracowała Monika Opieka