Skip to main content
Pachnące spotkania bottanicum

bottanicum na Ziołowej Niedzieli

To była dobra niedziela, miło było się spotkać i posłuchać jak różnie reagujecie na zapachy.


Uwielbiam reakcje ludzi na zapach, dzisiaj dawałam do powąchania między innymi topolę, reakcje były cudowne, od smrodu do miłości, podobnie było z perfumem, który cały czas tworzę gdzie dodałam buchu, reakcje bezcenne od miłości od pierwszego powąchania do nienawiści i kocich sików. Bardzo wiele nosów polubiło moją wodę radości o której pisałam kilka postów niżej, ku mojemu zaskoczeniu perfum, który tworzę dla siebie również się wielu osobom podobał, a wydawało mi się że to zapach dosyć osobliwy 🙂


Ciemny las miał zwolenników wśród panów, kobiety zdecydowanie bardziej wolały ten jaśniejszy, ciut słodszy i delikatniejszy. Poczułam radość wielką, kiedy dwie osoby nie noszące perfum, a nawet i nie lubiące znalazły wstępnie wśród moich porozumień zapachy, które je zaciekawiły, to widać, kiedy zapach się spodoba, twarz się od razu ożywia i ze zrezygnowania przechodzi w ciekawość. Mogłam potestować jak pachnie moje porozumienie skóry i czy faktycznie z nią się kojarzy, jestem zadowolona, porozumienie jest skórzane, praca nad tym akordem zajęła mi 8 miesięcy, osób które wąchały próbkę nie nakierowywałam na nic, pytałam z czym im się kojarzy, odpowiedzi były, że ze skórą. Kilka osób doceniło klasyczne szypry i fougere, mój odtworzony zapach Królowej Węgier również zaciekawiał, woda kolońska Napoleona cieszyła się uznaniem.


Tworzę miksturę dla wiedźm, ma błękitny kolor a zapach nabiera na sile, to moja alchemiczna mikstura nie perfum, wielu osobom bardzo przypadła do gustu 🙂

Można było również powąchać sporo moich perfumeryjnych nalewek, tę ze sromotnika wstydliwego również, wspominałam Wam o nim w ubiegłe wakacje, zapach jest niesamowity, robił wrażenie.


Miałam okazję również dzisiaj zakupić dwie piękne rzeczy do bottanicum, lubię osobliwości, rama ze starymi motylami mnie zauroczyła, będzie cieszyć moje oczy podczas komponowania.


Wczoraj czytałam o zapachach, które kochał Freud i te motyle jakoś mi się z nim skojarzyły, to był ciekawy człowiek, napiszę posta jakie lubił aromaty i jakie miał podejście do zapachu, na pewno jeden z moich perfum będzie nim inspirowany.


Niezmiernie ucieszyła mnie również stara, aptekarska buteleczka z mysłowickiej apteki, to moje miasto, muszę do niej dorobić korek, przyjdzie czas, kiedy rozgości się w niej moja pachnąca fantazja na temat starej apteki, lecz zanim to się stanie mam zamiar wprosić się do kilku aptek gdzie jeszcze jest stary duch, mam trzy na oku, chcę je powąchać, zajrzeć do starych szuflad, zaznajomić się z ich historią oraz specyfikami, które kiedyś tam były.


Za zrobienie zdjęć podczas mojej zapachowej opowieści dziękuję Katarzynie Michałkiewicz-Wróblel 🙂

Dziękuję również za zaproszenie organizatorkom Zaplątani w zioła.

Monika

Szukaj
O mnie

Jestem artystką olfaktoryczną, moją twórczość opieram na przekraczaniu granic w sztuce sensorycznej. Często tworzę olfaktoryczne hybrydy współpracując z artystami. Fascynacja zmysłem węchu oraz naturalnymi zapachami skierowała mnie na drogę komponowania pachnących opowieści w postaci instalacji artystycznych, perfum naturalnych oraz wykładów.


Moje działania zapachowe transportują ludzi w niezwykły i często nieznany świat zmysłów.


Zamykam we flakonach pachnące bogactwo natury połączonej z ludzką wyobraźnią.


Moją intencją oraz misją jest otwierać nozdrza ludzi na nowe doznania by mogli czerpać niezliczone inspiracje wyostrzając swoją wyobraźnię poprzez zmysł węchu i zapachy naturalne.


Zajrzyj na pachnące forum na Facebooku gdzie znajdziesz wiele ciekawych tematów o zapachach naturalnych oraz perfumach:

bottanicum przylądek naturalnych zapachówhttps://www.facebook.com/groups/793685331224789

Popularne wpisy
Akacja mylona z Mimozą
5 czerwca 2021 23:20
Irys
5 czerwca 2021 23:16
Hiacynty
5 czerwca 2021 23:27
Konwalie
1 maja 2022 23:17
Zapach dzieciństwa
1 czerwca 2022 21:20
Newsletter

Bądźmy w kontakcie